Strony

Ogłoszenia drobne

W tej chwili mało się tutaj dzieje, nieco więcej dzieje się na moim Wattpadzie, ale pracuję nad tym. Oczekujcie wieści na Twitterze :)
Zakładka Aktualności zniknęła, bo była mało... aktualna. Może kiedyś wróci. Może.

niedziela, 11 listopada 2018

MYŚL #3: Kocham cię, Polsko!

Dziś jestem Polakiem.
Wieża spadochronowa, Katowice, 2016
Za moim oknem dziś rano zawisła biało-czerwona flaga. Pierwszy raz, bo wcześniej wystarczała nam flaga wywieszana przez sąsiadów z góry oraz ta, wywieszana przez zarządcę budynku. Czy to dlatego, że dzisiejsza rocznica jest wyjątkowo "okrągła"?
Może. W końcu nie da się ukryć, że okrągłe rocznice są wyjątkowe. Jesteśmy poniekąd więźniami systemu dziesiętnego i wszystko, co kończy się zerem bądź piątką wzbudza nas zawsze większe emocje.
Nie czuję się źle z faktem, że dopiero dziś, w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, postanowiłam po raz pierwszy uczcić to wywieszeniem naszych barw narodowym. Nie czułam wcześniej potrzeby, by publicznie się obnosić z moimi uczuciami w tej kwestii, uważałam to za coś oczywistego, naturalnego. Co się dziś zmieniło? Nic, to chyba po prostu magia tego zera. A nawet dwóch zer.

Za oknem nie widzę wielu flag. Ale nie smuci mnie ten widok. To miły gest, zgadza się, ale to nie jest przecież najważniejsze. Ani dzisiaj, ani w każdy inny dzień roku. To nie flaga czyni nas Polakami, wiedzą to nawet małe dzieci. Jesteśmy nimi codziennie, przez 365 dni w roku. Ale czy przez wszystkie te dni o tym pamiętamy?

Miłe słowa, życzenia, gratulacje oraz inne sympatyczne gesty płyną do Polski z różnych stron świata. Od kilku dni świat bombarduje nas słowami "Wszystkiego najlepszego, Polsko!". Budowle na całym świecie podświetlone są na biało-czerwono, cały świat rozbrzmiewa naszym hymnem narodowym. Jest duma, radość, gdy świat dostrzega nas i naszą radość z wolności. Wiele inicjatyw podjęto z okazji tej rocznicy i uważam to za coś dobrego. Pod warunkiem, że nie będzie to coś jednorazowego. Że wszystkie te inicjatywy będą dalej działaś prężnie, każdego kolejnego dnia. 
Nie jesteśmy Polakami tylko dzisiaj, choć to dzisiaj staramy się to najbardziej pokazać. Rocznice są po to, by je świętować. Okrągłe rocznice są po to, by celebrować je szczególnie hucznie. Ale bądźmy dumni z naszego kraju, z nas, także w inne dni roku. Miejmy z czego być dumni.

Czy łatwo dziś być patriotą?
Nie ma 11. listopada bez pojęcia patriotyzmu. Już w szkole podstawowej nauczyciele pytają uczniów, w jaki sposób może objawiać się patriotyzm w czasach pokoju. Odpowiedzi jest wiele i pewnie je znacie. Mnie zawsze zastanawia, czy łatwiej jest kochać swoją Ojczyznę w czasach wojny, czy pokoju. Czy łatwiej o nią walczyć teraz, czy sto lat temu.
Odpowiedź wydaje się prosta.
Ale czy na pewno?
Nie chcę absolutnie umniejszać zasług ludzi, którzy własną krwią i życiem bronili naszego kraju, walczyli o jego wolność i niepodległość. Jest to niepodważalny fakt i należy im się za to wieczna wdzięczność kolejnych pokoleń. Oddanie życia za Ojczyznę nie jest łatwym wyborem, wymaga nie lada odwagi, ale z drugiej strony zdaje się dla nas czymś oczywistym, czymś naturalnym. Odpowiedź na pytanie "Co możesz zrobić dla Polski?" była łatwa. Walczyć, zginąć. Bronić jej.
Czy dziś odpowiedź na to pytanie jest równie łatwa i oczywista? Działania, których możemy się podjąć wydają się błahostką w porównaniu do tego wszystkiego. Ale czy równie łatwo jest w ogóle to działanie podjąć? Czy w ogóle zdajemy sobie sprawę z tego, że dziś również musimy walczyć o nasz kraj? O jego wolność, choć Polska przecież od równych stu lat jest wolna?
Dzisiaj nadal musimy walczyć o Polskę. O to, by była lepszym miejscem. Na co dzień narzekamy niemal na wszystko. Że drogo, że źle, że nie da się tutaj godnie żyć. Wolność to nie wszystko. Z wolności trzeba umieć korzystać. Czy sto lat to wystarczający czas, by się tego nauczyć?
A może potrzebujemy na to kolejnych stu lat?

(Kolejne) sto lat, Polsko!
Takie życzenia chciałabym dziś wszystkim złożyć. Sto lat temu cieszyliśmy się z odzyskania domu. Dziś cieszymy się z powodu stu lat wolności. A co będzie za sto lat? Czy przetrawmy kolejny wiek? Sto lat to przecież dużo czasu. Wiele może się wydarzyć. 
Nie wolno nam spocząć na laurach. O odzyskaną wolność należy dbać, wciąż o nią zabiegać. Łatwo stracić czujność i zapomnieć o tym, co najważniejszym. Przykro mi to mówić, ale w dzisiejszych czasach wróg nie czeka poza naszymi granicami. Dzisiaj największym zagrożeniem dla Polski i Polaków jesteśmy my sami. 
Nie mówię nigdy o polityce. Nie lubię, nie znam się i, co z przykrością przyznaję, nie interesuję się. To źle i mówię to z pełną odpowiedzialnością. Jak możemy dbać o kraj, o którego funkcjonowaniu nic nie wiemy? Jak go bronić, kiedy nie zdajemy sobie sprawy z czyhających na niego zagrożeń?
W tym roku po raz pierwszy poszłam na wybory. Po raz pierwszy, choć okazję miałam już wcześniej. Wtedy twierdziłam, że nie mam bladego pojęcia na kogo głosować, nie wiem nawet, co reprezentują sobą konkretni kandydaci i ich partie, więc nie ma to większego sensu, bo wybory to nie toto-lotek.
W tym roku byłam mądrzejsza. Poszłam na wybory, lecz nie głosowałam w ciemno. Przemogłam się i zgłębiłam temat, choćby kilka planów wyborczych. Nie mam żadnej gwarancji, że było w nich choć ziarno prawdy, ale wiem przynajmniej, czego oczekuję. I Was też do tego zachęcam - zainteresujcie się Polską. Nigdy nie jest za późno, by dowiedzieć się, co możecie dla niej zrobić. 
Życzę dziś Wam i sobie - bądźmy świadomymi Polakami.

Kocham cię, Polsko!
Kocham Polskę, bo jest piękna. Tego udowadniać chyba nikomu nie trzeba. Kocham ją za bogatą, choć przykrą historię. Kocham za siłę, dumę i odwagę. Kocham za wszystko, co osiągnęła. Za pierwszą w Europie, drugą na świecie Konstytucję. Za prawa kobiet wywalczone szybciej i mniej krwawo niż w innych krajach Europy. Za ludzi, którzy czynią ją rozpoznawalną w świecie. Za polskich noblistów, za polskich żołnierzy i bohaterów wojennych. Za polskich artystów i sportowców. Za polską literaturę i kinematografię. Za jej kulturę, sztukę i kuchnię. Za język, którym możemy posługiwać się bez przeszkód. Za polską gościnność i otwartość, choć czasem mocno dyskusyjną.
Za to ją kocham.
Ale jak kochać ją jeszcze mocniej?
Akcja #kiedymyżyjemy
Kocham Polskę, gdy mówię z dumą o tym, że jestem Polką. Kocham Polskę, gdy pokazuję jej najpiękniejsze zakątki innym, nie tylko obcokrajowcom. Gdy opowiadam ludziom związane z nią historie, których dotąd nie znali. Gdy publicznie protestuję przeciwko zakłamywaniu historii - również tej niechlubnej, również wtedy, gdy mamy odwagę przyznać się do błędów. Kocham Polskę, gdy wspieram polską kulturę - chodząc do kina, do teatru, na koncerty, do muzeum. Kocham Polskę, gdy staram poznać się ją jeszcze lepiej. Kocham ją, dbając o poprawną polszczyznę - i w mowie, i w piśmie. 
Kocham ją szanując symbole narodowe: wieszając flagę, a nie banderę, śpiewając "kiedy", a nie "póki". Kocham ją, gdy szukam sposobów, by uczynić ją jeszcze lepszym miejscem. By za sto lat była jeszcze piękniejsza, niż jest teraz. By za sto lat, Polacy mieli nam za co dziękować, tak jak my mamy za co dziękować naszym przodkom.

Czasem żałuję. Żałuję choćby tego, że jako dziecko rodzice nie zapisali mnie do harcerstwa. To coś, z czego też możemy być dumni. Zazdroszczę też trochę mojemu koledze, który jako reprezentant Polski w karate startuje w międzynarodowych zawodach z Orzełkiem na piersi. I wygrywa, śpiewa hymn na najwyższym stopniu podium. Chciałabym kiedyś doświadczyć podobnego uczucia. Choć może pośrednio doświadczam, jako kibic. Bo i na tym polu nie mamy się czego wstydzić, mimo iż wiele naszych sukcesów przechodzi bez echa. Te bardziej popularne sporty jednak też dają nam wiele radości.

Na koniec pytanie, które dręczy mnie od paru dni. Co ci ludzie sprzed stu lat, którzy walczyli o wolną Polskę, powiedzieli by o niej dzisiaj? Podobało by im się to, co zrobiliśmy z ich poświęceniem.
Czy żyjemy w takiej Polsce, o jaką oni walczyli?
____________
Dziś musiałam. Nie wyszło do końca tak, jak planowałam, ale myśli mają już to do siebie, że zawsze są trochę nieuczesane i nieprzewidywalne.
Sto lat, Polsko. Kolejnych sto.

1 komentarz: