Zasadniczo miałam zacząć tę serię od Odchodzę, bo kocham, ale wynikła taka sytuacja, że zacznę od moich najnowszych dzieci.
Tak, zdaje się, że E_A jest już po sesji (no, powiedzmy, że po...) i ma zdecydowanie za dużo wolnego czasu. Co prawda powinna się brać za inne rzeczy, ale cóż... Tym razem występuję jako Szalona i to wszystko to tak naprawdę wina Szurniętej! Więc ten. Skargi, wnioski i zażalenia to do niej.
Ale przejdę już chyba do sedna.
Jak pewnie zauważyliście, w zakładkach Skoki i Inne, funkcjonuje trochę więcej opowiadań niż te, które pojawiają się na łamach Świata słów.... Wynika to z tego, że tu pojawiają się jednoparty (oraz trzyparty i inne wieloparty), ale także odnośniki do dłuższych historii, które również zabierają większy kawałek mojego czasu. Dopóki nie założyłam tego bloga, nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele historii roi się w mojej głowie.
Ale, tak jak już mówiłam, zacznę od mojego najnowszego dziecka, spłodzonego do spółki z Szurniętą (oj, to zabrzmiało wybitnie źle...), czyli I don't wanna be a princess.
Na początek, krótka geneza tego opowiadania:
A zaczęło się od tego, że Szurnięta odmówiła dalszego pisania AWY (o której, głośniej jest TUTAJ). Wypaliła się dziewczyna, no co zrobisz, jak nic nie zrobisz...? Ale że bezczynność jest zła, niedługo potem padł pomysł, by zacząć nowy projekt. Nowy projekt na początku miał być reaktywacją starego opowiadania, jeszcze z czasów gimnazjum, ale ostatecznie padło na coś zupełnie innego.
Księżniczki. Bo która dziewczynka nie chciała być choć przez chwilę księżniczką, no? No która, przyznać się...!
A czemu księżniczki...? Cóż etiopatogeneza tego zjawiska jest dość niejasna, ale największy wpływ miało chyba obejrzane ostatnio przez nas anime (miłosiernie nie podzielę się tytułem, wierzcie mi, będziecie zdrowsi), a ja dodatkowo byłam wciąż pod wpływem przeczytanej, a raczej połkniętej, ostatnio serii Rywalki autorstwa Kiery Cass (zdecydowanie polecam!). Jeśli ktoś czytał, ciężko będzie mu znaleźć powiązanie, ale jakiś wpływ na powstanie tego opowiadania miało.
Swój bardzo niewielki udział miała również najnowsza część X-menów, ale ci co widzieli, pewnie się zorientują ;).
I tyle w kwestii genezy. Co do przyszłości tego opowiadania ciężko mi coś więcej powiedzieć, bo "...całe życie na spontanie". Pewne nieścisłości są dozwolone, bowiem bawimy się nieco odmienną rzeczywistością. No i na koniec jeszcze garść informacji:
Tytuł: I don't wanna be a princess
Bohaterowie: Klara Anastazja Piast, Gabriela Amelia Piast, Andre Ole Skelett, Einar Christian Skelett, Artur, Daniel
Inni bohaterowie: May Clarkson, Wiktor Gerwazy Piast, Joanna, Wilhelm von Hoffermann, Evgenia Nadianova, Javier Serrano
Czas akcji: niezbyt odległa przyszłość, równoległa rzeczywistość
Czas trwania: czerwiec 2016 - czerwiec 2018
Status: zakończone
Status: zakończone
Liczba rozdziałów: 15+ prolog + epilog
Opis:
Każda dziewczynka chce być księżniczką... Każda, prócz tych, które są księżniczkami.
Bycie księżniczką to nie tylko piękne suknie i wystawne przyjęcia. To również decyzje, które podejmuje się wbrew sobie. To kłamstwa, które wypowiada się dla większego dobra z pięknym uśmiechem na twarzy. To przysięgi składane z myślą, że będą łamane.
To życie, od którego nie da się uciec.
Bycie księżniczką to nie tylko piękne suknie i wystawne przyjęcia. To również decyzje, które podejmuje się wbrew sobie. To kłamstwa, które wypowiada się dla większego dobra z pięknym uśmiechem na twarzy. To przysięgi składane z myślą, że będą łamane.
To życie, od którego nie da się uciec.
Z dodatkowych informacji:
Bonus do Saszy jest PRAWIE napisany. Powinien pojawić się na dniach. Odchodzę mam w głowie, jak tylko znajdę kąsek czasu to napiszę. Obserwujcie zakładki i dajcie znać, o której historii chcecie usłyszeć coś więcej.
Oczywiście o księżniczki też możecie pytać ;).
A, i wszelkie zaległości z komentarzami nadrobię ASAP, nie zapomniałam o Was! :*
Trzymajcie się ciepło, E_A

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz